
Płyta, której fragmenty chciałem dzisiaj przedstawić, ukazała się w roku 1997. Już słyszę te głosy - nie dość, że sond rzadko się odzywa to jeszcze jakieś starocie nam tu wypuszcza. Może ktoś oburzony skomentuje co nie co (tu pozdrowienia dla ROba jedynego komentatora). Co nikt nie chce się odezwać? To będę kontynuował. Więc jak wspomniałem Bile Inferno ukazało się jedenaście lat temu, to dla niektórych szmat czasu, ale jest powód dla którego warto dzieło duetu Bittova & Vaclavek przypomnieć. To jedna z tych płyt, które zdobyły mir za granicą Czech.
Vladimir Vaclavek, urodzony w 1959 roku, to lider zespołu Dunaj i jedna z najważniejszych postaci sceny alternatywnej Brna. Muzyk, kompozytor, instrumentalista i wokalista rozpoczął swoją karierę w latach 80. Vaclavek jest przede wszystkim basistą o szerokim wachlarzu zainteresowań muzycznych. Przez wiele lat współpracował z Ivą Bittovą.

Iva Bittova jest artystką, która już rozpoczęła robić prawdziwą karierę na Zachodzie. Pod słowem prawdziwa rozumiem zaistnienie w kręgach muzyki ambitnej. Bittova jest skrzypaczką, wokalistką i kompozytorką. Poza tym zajmuje się też aktorstwem.
Z połączenia sił tych dwóch osobowości czeskiej sceny alternatywnej, wynikł album szalenie ciekawy, przepełniony tzw. world music. Może więcej tu Vaclavka, ale bez Bittovej album straciłby wiele na wartości. Pozostawiam wam dwa utwory z dwupłytowego albumu Bile inferno.
Bittova Vaclavek -
Sirka v louži.mp3Bittova Vaclavek -
Moucha.mp3Oficjalna strona Ivy Bittovej Oficjalna strona Vaclavka